Przejście od strzelby do toru pistoletowego za-
czynało się przeciągnięciem „worka na zwłoki" wa-
żącego 80 kg na odległość około 15 metrów. Na-
stępnie bieg przeszkody pokonywane raz górą, raz
dołem. Tor pistoletowy to osiem tarcz (po cztery po
obu stronach osi), które należało ostrzelać po trzy
strzały w ruchu. Dalej worek 20 kg, przeniesienie
go w jednym ręku i ostrzelanie (cały czas trzyma-
jąc worek w ręce) dwóch tarcz (około 12 metrów),
zakończenie toru to ostrzelanie drzewka, ale już
z dwóch rąk.
Tor 2 – HEAD DOWN
– start to bieg około 50 m do stanowiska, na któ-
rym z postawy klęczącej należało ostrzelać pięć
popperów (bez doładowania, pięć sztuk amunicji),
następnie bieg do osi karabinowej, pobranie z ba-
gażnika samochodu kamizelki oraz karabinka.
Z karabinkiem należało przeczołgać się przez sze-
rokość dwóch osi, w międzyczasie ostrzeliwując
10 tarcz, po trzy strzały (około 40 m), pamiętając
o tym, aby nie podnosić się powyżej oznaczonej
linii, a ogień prowadzić wyłącznie z oznaczonych
stref (maski pojazdów). Rozładowanie broni, zo-
stawienie jej w bagażniku i bieg na oś pistoletową,
gdzie z mocno wymuszonych postaw należało
ostrzelać 10 tarcz (rozstawionych mocno złośliwie
w odległościach od 1 do 30 m i wymagających nie-
złych „wygibasów" oraz rozplanowania strzelania),
a następnie z nine-hole dziewięć małych gongów.
www.fragoutmag.com