Frag Out! Magazine
Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1481874
Analizując to wydarzenie i jego konsekwencje należy mieć na uwadze kontekst historyczny: oba państwa były po drugiej wojnie światowej państwami neutralnymi, choć każde z nich na swój sposób. Finlandia została zaatakowana przez ZSRR 30 listopada 1939 roku. Trwający do marca 1940 roku konflikt, znany jako wojna zimowa, zakończył się wymuszeniem ustępstw terytorialnych na rzecz ZSRR, choć Finowie zadali Armii Czerwonej znaczne straty. Politycznym skutkiem tej wojny był sojusz zawarty z Niemcami, po którym wojska fińskie roku wzięły udział w agresji na Związek Radziecki w 1941. W roku 1944 zawarty został rozejm fińsko-radziecki, a wojska fińskie rozpoczęły działania przeciwko siłom niedawnego sojusznika. W przeciwieństwie do państw Europy Środkowej, Finlandia nie została zajęta w całości przez Armię Czerwoną i komuniści nie przejęli w niej władzy. Udało się zachować demokratyczny ustrój polityczny i kapitalistyczny system gospodarczy za cenę ustępstw w polityce zagranicznej, a zjawisko to było określane mianem „finlandyzacji". W wymiarze militarnym, oznaczało to, że mimo nabywania sprzętu wojskowego od ZSRR (np. czołgów, bojowych wozów piechoty czy licencji na karabinek AK) nabywano broń także na Zachodzie oraz rozwijano miejscowe zdolności w tym zakresie, zaś fińskie siły zbrojne nie stały się częścią sił Układu Warszawskiego i w razie wybuchu wojny ich zadaniem była jedynie obrona własnego terytorium. Nieco inaczej wyglądała sytuacja Szwecji. Podczas II wojny światowej pozostawała ona państwem niezaangażowanym, choć idącym na ustępstwa i porozumienia zarówno z Niemcami, jak i państwami koalicji antyfaszystowskiej, Szwedzi walczyli także jako ochotnicy podczas Wojny Zimowej po stronie fińskiej. Nie będąc zmuszeni do zawierania jakichkolwiek układów i dysponując sporym, a do tego nienaruszonym potencjałem gospodarczym. Deklarowana neutralność, przejawiająca się zwłaszcza w pozostawaniu poza jakimkolwiek sojuszem militarnym (a zwłaszcza NATO), nie oznaczała jednak powstrzymywania się od współpracy wojskowej. Z uwagi na położenie geograficzne Szwecji, realnym niebezpieczeństwem była radziecka inwazja w razie wybuchu trzeciej wojny światowej, zwłaszcza że jej opanowanie pozwalałoby w pełni kontrolować cieśniny prowadzące z Bałtyku oraz pomogłoby w zajęciu Norwegii. Jeden z memów, jaki powstał przy okazji wojny w Ukrainie, prześmiewczo komentuje skutki tej wojny i polityki Putina, przedstawiając go jako „sprzedawcę roku 2022 w NATO". Jest to trafny komentarz do sytuacji, która przez dekady wydawała się wręcz nieprawdopodobna – zgłoszenia przez Szwecję i Finlandię woli wstąpienia do Sojuszu Północnoatlantyckiego. W chwili pisania tego tekstu, a więc w połowie sierpnia, formalności akcesyjne jeszcze trwają, ale należy zakładać, że zakończą się sukcesem – kluczowe decyzje już zapadły. ANALIZA

