skakał, ale także i nie słodził –
rzeczowo i merytorycznie, z dysku-
sją z salą i chętnymi do odpowiedzi
prelegentami.
Ciekawe, czy trzecia edycja Groto-
wiska będzie jeszcze ciekawsza?
Ze źródeł zewnętrznych wiem, że
ponoć hitem konferencji było pyta-
nie ge. Kukuły zadane sali „czy wie-
cie, czemu zamawiamy po osiem
magazynków do każdego Grota"
oraz odpowiedź na nie ze sceny
z ust jednego z prelegentów.
Ale kto był, to wie, a kto nie był
– może się dowie.
PODSUMOWUJĄC – bardzo fajna,
rzeczowa impreza, znacznie lepsza,
niż ubiegłoroczna z uwagi na więk-
sze otwarcie, które... i tak mogłoby
być większe. Można by zaprosić na
pierwszy dzień w przyszłym roku
więcej cywilnych użytkownikó, na
przykład strzelców czysto spor-
towych używających produktów
„Łucznika", jak choćby Dominik
Górski. Także większe otwarcie
przydałoby się zawodom, bo lista
startujących, choć mająca 200
pozycji (po 100 cywilów i wojsko-
wych) mogłaby być dłuższa, a jeśli
nie, to pewnie spore grono cywilów
wpadłoby na strzelnicę jako obser-
watorzy i „oglądacze" produktów
fabryki z Radomia.
Sama konferencja była mocno rze-
czowa i trudno byłoby ją określić
peanem ku czci Grota, bo jednak
uwagi były, do tego dość dobrze
podparte argumentami. Z drugiej
strony widać było także otwarcie
producenta na potrzeby użytkow-
nika i chęć wprowadzania zmian.
Zmian, które mogą w przyszłości
zaowocować Grotem 2. W każdym
razie, nikt nikomu do gardła nie
www.fragoutmag.com