2-3 dni, mieści wszystko, ale tak naprawdę jest mocno
modyfikowalny (oczywiście w swoim zakresie użyt-
kowania), bo można go wypakować po brzegi i wte-
dy masz ze sobą „małą chatę", albo go kompresujesz
i świetnie się sprawdza jako plecak do miasta. Cechą
wspólną tych możliwości jest wygoda, bo za każdym
razem rozłożenie ciężaru było komfortowe dla moich
pleców, zakres regulacji jest optymalny – naprawdę,
możliwości są duże. Kilka razy zmókł, potargałem go
w piasku, kilka razy byłem ostro spocony i obciążony,
zero problemów z paskami, gumami czy suwakami.
Dzięki jakości wykonania sprzęt stał się wyborem wie-
lu jednostek i służb na całym świecie, więc w sumie za
nieduże pieniądze i Ty możesz mieć plecak „do końca
życia". A Królik ma chyba fajniejszy kolor…
www.fragoutmag.com