Frag Out! Magazine

Frag Out! Magazine #38 PL

Frag Out! Magazine

Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1481874

Contents of this Issue

Navigation

Page 24 of 163

Jak ona powstała i dlaczego? Kto nią kieruje i kto finansuje? Jakie są cele jej działalności? Jakie metody? Ale najważniejsze pytanie polega na tym, ile prywatnego jest w tej „prywatnej kampanii wojskowej", a na ile jest to po prostu kolejne narzędzie służb rosyjskich w wojnie hybrydowej. W niniejszym artykule postaram się sięgnąć głębiej, żeby nie tylko podać suche informacje o tej organizacji (co nie ma dużego sensu, bo można ją znaleźć w dziesiątkach różnych śledztw dziennikarzy ze znanych na cały świat wydań), ale również żeby zrozumieć, co oznacza powstanie i działalność podobnych organizacji dla Rosji jako kraju i jak charakteryzuje to „system", który zarządza tym krajem. Grupę Wagnera zbadamy nie tylko jako narzędzie wojny, ale i jako objaw choroby. Czy prywatna i czy kompania wojskowa? Czym w ogóle są prywatne kompanie wojskowe? To jest w zasadzie współczesna bardziej cywilizowana i ładnie brzmiąca forma dobrze znanego nam z historii wojen określenia „najemnicy". W dobie rozwiniętych demokracji i walki o prawa człowieka, to pojęcie stało się mało akceptowalne przez społeczeństwa zachodnich krajów, ale potrzeba ich istnienia nie zniknęła. Postępująca profesjonalizacja armii i technologie wymagające coraz bardziej kosztownego i długotrwałego szkolenia żołnierzy spowodowały potrzebę zreformowania zachodnich armii. Żołnierz zawodowy jako jednostka jest zbyt cenny, żeby obciążać go drugorzędnymi zadaniami – tu pojawiło się duże pole do działania dla prywatnych kompanii. Również dla najemników, którzy mieliby odciążyć zawodowe armie i zająć się ochroną transportów czy obiektów infrastruktury i ważnych ludzi, jak i wieloma innymi zadaniami, nie zawsze związanymi bezpośrednio z walką na linii frontu. Zatem w założeniu współczesnej koncepcji prywatnych kompanii wojskowych na zachodzie, mają one odciążyć siły zbrojne i wesprzeć je w tych obszarach, w których użycie regularnych jednostek nie jest konieczne. Jednocześnie, żeby jakoś ucywilizować „najemnictwo" naszych czasów, w krajach zachodnich powstało odpowiednie prawo regulujące działalność podobnych komercyjnych organizacji. Egzekwować to prawo nie jest łatwo, bo wynika to z natury działalności tych kompanii, jednak zazwyczaj presja społeczeństw wymusza na politykach pilnowanie PKW i trzymanie ich w pewnych ramach prawa, a mimo to nadal takie kompanie są na zachodzie traktowane z dużą podejrzliwością. Wystarczy przypomnieć sobie ich obraz wykreowany w Hollywood w ostatnich latach – PKW są zawsze po tej „ciemnej stronie" i zawsze zabijają dla zysku, szantażują, gwałcą, przygotowują kolejny spisek albo nawet obalają prezydenta USA. Jak się do tego wszystkiego ma Grupa Wagnera? Krótko – nijak. Grupa Wagnera tylko zewnętrznie i to raczej niezbyt skutecznie stara się wpasować w ten „zachodni schemat". Zacznijmy od najprostszej rzeczy: wagnerowcy nie są kontraktowymi pracownikami (żołnierzami) prywatnej kompanii wojskowej z tego prostego powodu, że w Rosji nie istnieje podstawa prawna dla takich organizacji. Krótko mówiąc, wszyscy przedstawiciele tej organizacji według rosyjskiego prawa są... przestępcami. Tak, tak, Grupa Wagnera ma swoją bazę treningową w miejscowości Molkin na południu Rosji, znajdującą się tuż obok kilku baz i ważnych obiektów MON tego kraju, jest użytkownikiem sporej liczby ciężkiego sprzętu, łącznie ze śmigłowcami i wozami pancernymi, ale przy tym każdy kontraktor grupy, zgodnie z Art. 359 kodeksu karnego tego kraju, może w każdej chwili dostać 8 lat więzienia, a organizatorzy do 15 lat. Innymi słowy, Grupa Wagnera nie może w żadnym stopniu być prywatną kompanią, bo połączenie skali jej działalności, tego na ile jawnie to się robi w samej Rosji z nielegalnością tej działalności powoduje, że ta działalność musi być w pełni uzgodniona z resortem siłowym Rosji i decyzjami władz tego kraju na wyższym szczeblu. Grupa Wagnera działa z pozwolenia władz rosyjskich i inaczej być po prostu nie może. Samodzielnie działać na taką skalę podobna organizacja przestępcza mogłaby tylko w kraju zdegradowanym, w którym władze centralne są nominalne i niewiele kontrolują, no a Rosja na pewno do takich nie WAGNEROWCY, Grupa Wagnera, PKW Wagner – znamy tę organizację pod różnymi nazwami, codziennie słyszymy o niej doniesienia i wzmianki z linii frontu na Ukrainie, z walk w wojnach na Bliskim Wschodzie i Afryce. Ale co konkretnie wiemy o tej organizacji? ANALIZA

Articles in this issue

Archives of this issue

view archives of Frag Out! Magazine - Frag Out! Magazine #38 PL