Frag Out! Magazine
Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1481874
w razie zaistnienia zagrożenia terrorystycznego, możliwe jest sięgnięcie po przepisy innych ustaw. Przykładowo, w ustawie o Policji istnieje artykuł 18. mówiący o możliwości użycia wojska do pomocy Policji, w tym w razie wystąpienia zagrożenia „przestępstwem o charakterze terrorystycznym" grożącym życiu lub zdrowiu uczestników imprez religijnych, kulturalnych lub sportowych lub bardzo szerokiego „niebezpieczeństwa powszechnego dla życia, zdrowia lub wolności obywateli". Nie jest wówczas wymagane wprowadzenie żadnego ze stanów alarmowych, przynajmniej formalnie. W praktyce miało już miejsce użycie wojska do pomocy Policji, właśnie na podstawie artykułu 18., podczas obowiązywania pierwszego stopnia alarmowego – w trakcie szczytu NATO w Warszawie oraz Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w roku 2016. Inne przepisy dotyczą także użycia wojska do wsparcia Straży Granicznej, odrębna ustawa z kolei reguluje pomoc sił zbrojnych w ochronie żeglugi i portów morskich. Jeszcze inną procedurą jest, dość częste przy okazji różnego rodzaju wydarzeń lub nawet okresów świątecznych, użycie Żandarmerii Wojskowej do pomocy Policji, co może, ale nie musi mieć związku z zagrożeniem terrorystycznym. Z drugiej zaś strony, w najważniejszym akcie prawa, jakim jest Konstytucja, wskazane są trzy stany nadzwyczajne. Zarówno stan wojenny, stan wyjątkowy oraz stan klęski żywiołowej to sytuacje, w których wprowadzane są szczególne rozwiązania, ingerujące w konstytucyjne prawa i wolności (np. przemieszczania się, prowadzenia działalności gospodarczej, zrzeszania się). Można było to zaobserwować w ubiegłym roku na granicy z Białorusią, gdzie wprowadzono w ramach przepisów stanu wyjątkowego zakaz przebywania na obszarze przygranicznym dla osób niemieszkających ani niepracujących na nim. Potencjalnie każdy stan nadzwyczajny mógłby zostać wprowadzony na skutek zamachu terrorystycznego, w ustawach szczegółowo opisujących te stany, taka możliwość jest przewidziana, ale należy zadać pytanie – czy byłoby to konieczne. Musiałby to być zamach lub raczej seria zamachów na dużą skalę, przypominająca te, jakie miały miejsce choćby siedem lat temu we Francji. W naszych warunkach mało prawdopodobne jest to aby „zwykły" zamach terrorystyczny był powodem wprowadzenia takich restrykcji. Sytuacja może się jednak zmienić, jeśli istniałoby uzasadnione podejrzenie, że za zamachami stoi obce państwo i są one częścią wojny hybrydowej, a wraz z zamachami prowadzone byłyby inne działania, na przykład dezinformacyjne. Jest to jednak ewentualność na szczęście wciąż hipotetyczna, podobnie jak wprowadzenie – poza cyberprzestrzenią – trzeciego lub czwartego stopnia alarmowego. Czytając powyższe zdanie, wiele osób może zadać pytanie – a co, jeśli któryś z nich zostałby wprowadzony, na przykład na obszarze jednego województwa? Pierwszą poradą jest zachowanie spokoju i nieuleganie dezinformacji. Sytuacje zagrożenia sprzyjają powstawaniu – także celowemu – historii z cyklu „teść zięcia, który ma kuzynkę, której koleżanka…". Tego rodzaju fałszywe wiadomości mogą okazać się bardziej szkodliwe od samych ataków terrorystycznych. Drugą ważną rzeczą jest zachowanie czujności. Wprowadzenie stopnia alarmowego w polskich warunkach zawsze oznacza podwyższony stopień zagrożenia – różni się tylko jego charakter. Zasadne jest więc zwracanie uwagi na zdarzenia i zachowania, które wydają się nie na miejscu: przedmioty czy pojazdy znajdujące się w miejscach, gdzie nie powinno ich być (z porzuconymi czy pozostawionymi bagażami, paczkami etc. na czele) albo też ludzie zachowujący się nietypowo w danym miejscu czy sytuacji. Przykładowo, niczym dziwnym nie jest obecność miłośników fotografii lotniczej w pobliżu lotniska, ale pojawienie się na górce spotterskiej osoby, która wyraźnie bardziej zainteresowana jest ochroną lotniska niż samolotami – robi zdjęcia patroli, wypytuje o ich skuteczność – jest już podejrzane. Podobnie podejrzana może być próba wejścia osoby postronnej w miejsce dostępne tylko dla pracowników danego obiektu, co może być zwykłą pomyłką, ale może być próbą sprawdzenia zabezpieczeń. Takich przykładów można podać wiele, wszystkie jednak są charakterystyczne dla danego miejsca i okoliczności. Nie każde takie zdarzenie jest powodem, by na miejsce przybył pododdział kontrterrorystyczny i podejrzanie zachowująca się osoba została zatrzymana, ale sygnały o niepokojących zdarzeniach należy przekazywać służbom ochrony czy policji. To do nich już należy reakcja i oddzielenie ziarna od plew, a więc weryfikacja i analiza informacji jakie do nich docierają. Przy czym system ten działa właśnie wtedy, gdy wiadomości do niego docierają – wówczas jest szansa na wychwycenie tego, relatywnie rzadkiego przecież sygnału o realnym zagrożeniu. Trzecią rzeczą jest minimalizowanie ryzyka. W razie wprowadzenia trzeciego lub czwartego stopnia alarmowego, a więc w sytuacji, gdy coś się już www.fragoutmag.com

