Podsumowanie
Przyznaję bez bicia, że szkolenia TC, te mniej „koman-
doskie", bardzo mi się podobają i czekam na kolejne.
Ekipa „po Lublińcu" ma fajne, świeże podejście, często
stojące w opozycji do utartych stereotypów, ale zarówno
ich argumenty, jak i praktyczne dowody często pokazują,
że warto zwrócić uwagę na to, co mówią i pokazują,
choć przecież nieomylni nie są i monopolu naprawdę
nie mają. Rozwój polega jednak na poznawaniu nowych
rzeczy i sprawdzaniu ich w praktyce.
SZKOLENIE