T E K S T : GRZEGORZ ZAJĄC F O T O : SYLWIA CHUDZIŃSKA, OLEK LEYDO
W DUSZNYM I WYPEŁNIONYM PAPIEROSOWYM DYMEM POMIESZCZENIU, W KOMPLETNEJ CISZY,
SIEDZIAŁO PIĘCIU MĘŻCZYZN. ZA ZAMKNIĘTYMI I ZASŁONIĘTYMI OKNAMI DOGASAŁ LENIWIE
DZIEŃ. W OKOLICZNYCH DOMACH PO KOLEI PRZYGASAŁY RESZTKI ŚWIATEŁ, OZNAJMIAJĄC ŚWIATU
KONIEC KOLEJNEGO DNIA WOJNY I WSZECHOBECNEGO ZACIEMNIENIA.
P
omimo późnej pory na twarzach ze-
branych widać było skupienie i goto-
wość. Spotykali się już w tym gronie
wielokrotnie, ale dzisiaj, wbrew rutynie, nie
spędzą nocy w swoich niewygodnych łóż-
kach. Dzisiejszej nocy Zryw, Ostroga, Hatrak
i Rosomak, czterej Cichociemni, ubrani
w kombinezony ochronne pod które założą
cywilne ubrania, z niewielkiego lotniska we
włoskim Campo Casale, na pokładzie Libera-
tora 1586 Eskadry PAF z polską załogą, wy-
ruszą w drogę do objętego okupacją kraju.
Wśród wielu otrzymanych instrukcji jedna
wydaje się wymagać szczególnego poświę-
cenia: pod żadnym pozorem i kategorycz-
nie nie wolno kontaktować się im z rodziną
i znajomymi. Razem będą realizować kolejny
przerzut środków w ramach operacji lotni-
czej Weller 16: 12 zasobników i 6 paczek ze
sprzętem, 270 000 dolarów i 13 000 dolarów
w złocie. Ich zadaniem jest również wspar-
cie i szkolenie żołnierzy Armii Krajowej.
Planowana placówka odbiorcza „Klosz" znaj-
dowała się w bliskości Przybyszewa, około
20 km od Grójca. Była noc z 30 kwietnia
na 1 maja 1944 roku.
www.fragoutmag.com