ARES to rozwiązanie, które wprowadza wojsko
w erę cyfrowej precyzji. System powstał z myślą
o karabinkach zasilanych amunicją 5,56 mm
(takich jak polski MSBS GROT) oraz efektorach
kalibru 7,62 mm, przy czym jego konstrukcja pozwala
na adaptację do niemal każdej współczesnej broni
strzeleckiej. Łącząc zaawansowane sensory,
zaawansowaną optykę oraz algorytmy
sztucznej inteligencji, ARES drastycznie zwiększa
prawdopodobieństwo trafienia celu już pierwszym
strzałem – zarówno w dzień, jak i w nocy.
Jak działa technologia,
która eliminuje ludzkie błędy?
Największą innowacją systemu ARES jest całkowite
wyeliminowanie jednego z najczęstszych
problemów występujących podczas walki w stresie
– tzw. zerwania strzału oraz niewłaściwego
wyliczenia poprawki na poruszający się obiekt.
Tradycyjne strzelanie do celu będącego w ruchu
wymaga od żołnierza ogromnego doświadczenia,
wiedzy o balistyce, idealnego wyczucia czasu
oraz długiego treningu. ARES przejmuje ten ciężar
na siebie.
Sercem urządzenia jest komputer przetwarzania
obrazu połączony z autorskim videotrackerem,
modułem IMU (składającym się z akcelerometrów
i żyroskopów), dalmierzem laserowym oraz stacją
meteo. System w czasie rzeczywistym analizuje
prędkość i kierunek ruchu celu, odległość, kąt
podniesienia broni, a także parametry atmosferyczne,
takie jak prędkość wiatru, temperatura, ciśnienie
czy wilgotność powietrza. Urządzenie śledzi
również ruchy strzelca, przez co jest w stanie
przewidzieć, gdzie w kolejnych iteracjach czasu
pojawi się w przestrzeni lufa karabinu.
Rola strzelca sprowadza się do intuicyjnych
i prostych czynności. Po znalezieniu obiektu –
który system wspomagany algorytmami uczenia
maszynowego potrafi samoczynnie wykryć
i oznaczyć – użytkownik wciska przycisk
potwierdzający zamiar jego zwalczania.
35
www.fragoutmag.com
PRZEMYSŁ
ZBROJENIOWY