Frag Out! Magazine
Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1547398
zdecydować się na klasyczny „piggy back" (koli- mator na szczycie lunety w jej osi) albo na tzw. offset, czyli ukośne ustawienie kolimatora we w zasadzie dowolnie wybranym położeniu. Zasadniczą różnicą pomiędzy Vudu 3-9 oraz 4-12 jest to, że luneta o mniejszym zakresie po- większeń ma siatkę celownicza w pierwszym pla- nie, a ta o większym – w drugim. Vudu 3-9 oferuje do wyboru trzy znaki celowni- cze – MR5, MD6, HC1 3-9. MR5 to „choinka" z do- datkowym wewnętrznym okręgiem (ale nie cią- głym, przerywanym w miejscach przecięcia z krzyżem) oraz centralną kropką 1 MOA. Umożli- wia szybkie odkładanie poprawek bocznych i na opad pocisku w pełnym zakresie krzyża – jest to jeden z najfajniejszych krzyży celowniczych w tego typu lunetach, dający bardzo duże możli- wości, a jednocześnie czytelny i intuicyjny, a przy tym niezasłaniający celu. MD6 to prosty krzyż umożliwiający wprowa- dzenie poprawek na opad pocisku oraz poprawek bocznych, ale o zastosowaniu raczej w łowiec- twie czy sporcie. HC1 3-9 prosty krzyż typu MIL-DOT, przezna- czony do strzelania na średnie i duże dystanse. W połączeniu z wysoką rozdzielczością i precyzją lunety Vudu z siatką w drugim planie (SFP), pozwala ona na pewne prowadzenie ognia w nie- mal każdych warunkach. Vudu 4-12 ma do wyboru tylko dwie siatki – wspomniany wcześniej MR5 (zdecydowany fa- woryt) oraz MD5. Jest to krzyż celowniczy z „chionką", dzięki czemu łatwo można nanosić poprawki boczne i na opad pocisku, ale bez wewnętrznego kręgu, z tradycyjnym przecięciem ramion krzyża jako centralnym punktem celowniczym. W obu lunetach podświetlanie znaku realizo- wane jest za pomocą pokrętła umożliwiającego wybranie jednego z 10 poziomów jasności, z klik- nięciami „pomiędzy" nastawami, w których pod- świetlenie się wyłącza. Nie ma więc potrzeby przeklikiwania np. z poziomu 7 na 0, bo wystar- czy tylko jeden klik (w górę lub w dół), by wyłą- czyć podświetlenie. Gdybym miał wybierać lunetę na karabinek bo- jowy, to byłaby Vudu 3-9 albo 4-12 z mikrokoli- matorem. Lunety oferują bardzo dobrą jakość optyki, są niewielkie i nienazbyt ciężkie, do tego są dość pancerne, dzięki integralnemu montażo- wi. W połączeniu z dodatkowym mikrokolimato- rem stanowią kompletny zestaw celowników, który może być potrzebny żołnierzowi na polu walki i dodatkowo zapewniają większe podobień- stwo rażenia celu na średnim dystansie oraz uła- twiają jego rozpoznanie i identyfikację. Gdyby porównać koszt, to cena za taki zestaw będzie zbliżona do ceny holografu i powiększalnika. Jeśli porównamy te dwa rozwiązania, to lepiej wypadnie Vudu 3-9/4-12, jako celownik zwarty, bardziej uniwersalny i o większych możliwo- ściach, choć nieco gorzej wypadający od holo- grafu we współpracy z noktowizją. Vudu 1-6 i 1-10 to raczej rozwiązania bardziej tradycyjne na karabinki typu recce rifle, nie na karabinek szturmowy. Miejmy nadzieję, zę w ramach „Operacji szpej" zostaną uzupełnione braki w celownikach do bro- ni osobistej żołnierzy, a struktura ich zakupu będzie dopasowana do potrzeb wojska, z uwzględnieniem ról poszczególnych użytkow- ników karabinków, a nie „jak leci" dla wszystkich, zgodnie z zasadą, że w wojsku jest... jednakowo. 66 www.fragoutmag.com

