Frag Out! Magazine
Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1547398
Do tylca komory zamkowej przykręcony jest zespół kolby dającej bardzo dużą możliwość dopasowania do preferencji strzelca. (pięć położeń) zmieniać jej długość od 25 do 36 cm, a dodatkowo da się regulować także uniesienie baki (cztery położenia). Dodać należy, że regulacja oby tych elementów jest bardzo wygodna i intuicyjna. Cały ten zespół jest wymienny ze strzelbą STF 12 (działa to w obie strony – wszystkie kolby z STF 12 pasują do P.S.S. 10), podobnie jak elementy zespołu ruchomego, układu spustowego, czoki, części celownika, magazynek (z XL Range) i masa innych drobnych części. Kolba zakończona jest solidną, gumową stopką, zapewniającą bardzo dobre podparcie o ramię strzelca oraz amortyzację podczas strzelania. Chwyt pistoletowy broni ma ergonomiczny kształt i jest wykonany z materiału antypoślizgowego. Manipulatory broni rozmieszczone są tak, jak w większości podobnych strzelb – bezpiecznik przetykowy znajduje się przy przejściu chwyt pistoletowy – kabłąk, a przycisk zatrzasku zespołu ruchomego – po lewej stronie komory zamkowej , w pobliżu rury magazynka. Kaliber kaliber 12/76 mm ( 12-3") Długość lufy 25'' - 63.5 cm Czok EXTENDED XL RANGE Pojemność magazynka 9+1 MIL-STD 1913 szyna tak Kolba Teleskopowa, regulowana z baką Długość kolby OD 250 DO 360 mm Komora zamkowa ERGAL 55 Wykończenie komory zamkowej CERAKOTE MIL SPEC GREEN Celownik Rampowy + wghost ring Zaczep do pasa TAK Długość z kolbą wsuniętą 106.50 cm Długość z kolbą wysuniętą 117.50 cm Masa (bez amunicji) 4.20 kg W zestawie ze strzelbą dostarczane są dwa czoki (w tym wspomniany wcześniej Extended XL Range i drugi cylinder), klucz do czoków, komplet kluczy do obsługi broni, zestaw kolorowych światłowodów do muszki oraz celownik typu ghost ring mocowany na szynie MIL-STD-1913, jako ewentualny zamiennik dla celownika rampowego przy wykorzystaniu strzelby inaczej niż do strzelania do dronów. Strzelba nie należy do lekkich, bo jej masa wynosi 4,2 kg, ale dzięki temu trochę mniej kopie przy strzale, a poza tym jest bardzo składna i ergonomiczna. Na pochwałę zasługuje zwłaszcza port ładowania, z bardzo dobrze wyprofilowaną oraz płynnie pracującą łyżką donośnika, co bardzo ułatwia ładowanie magazynka (newralgiczna czynność – jak to powszechnie się mówi „w strzelaniu ze strzelby najważniejszy jest manual"). Pozostałe manipulatory działają bardzo płynnie i nie nastręczają problemów podczas ich obsługi. Sama strzelba, jakakolwiek by ona nie była, sprawy nie załatwia – liczą się jeszcze dwa czynniki. Pierwszym jest zastosowana amunicja – musi mieć ona odpowiednią energię i zapewnić jak najlepsze pokrycie celu na wymaganym dystansie, przy czym realnie mówimy tu o góra 50 metrach. Strzelanie drobnym śrutem na więcej niż kilkanaście metrów będzie nieskuteczne, a z drugiej strony, użycie loftki może nie zapewnić odpowiedniego pokrycia celu. Trzeba zatem pamiętać o dobraniu rozsądnego kompromisu. Drugi ważnym, jeśli nie najważniejszym, czynnikiem jest trening. Strzelanie do lecącego drona nie jest łatwe, a nie da się go nauczyć kiedy stoimy na strzelnicy i strzelamy do papierowej tarczy z jego wizerunkiem. Po prostu trzeba się uczyć strzelania do małych, szybko przemieszczających się w powietrzu celów. Zacząć można od skeet i trap i nawet już takie strzelanie pokaże skalę trudności zagadnienia. Bez dwóch zdań – lepszy sprzęt skutecznie ułatwi obronę, na przykład oferuje ona wygodniejszy i szybszy celownik, większą niezawodność, czy też większą pojemność magazynka lub łatwość obsługi, ale treningu nie zastąpi po prostu nic. 90 www.fragoutmag.com

