Frag Out! Magazine

Frag Out! Magazine #17 PL

Frag Out! Magazine

Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/879266

Contents of this Issue

Navigation

Page 169 of 241

Co można napisać o S30R III? W skrócie, że to fajna latarka. Nie noszę jej co prawda jako EDC, bo w tym charakterze używam innego Olighta, o którym w kolejnym numerze FO!, ale zabieram ją na różnego rodzaju wyjazdy. Wówczas umieszczam S30R w kieszeni spodni, którą producent przeznaczył do noszenia magazynka od pistoletu (o ile, oczywiście, dane gacie taką mają), jak np. w Clawgearach, UTP czy podobnych. Rozmiarowo pasuje idealnie, a mocny klips powoduje, że można nie obawiać się o jej bezpieczeństwo. Dodatkowo zamoco- wany jest on trochę niżej niż w S10R, przez co latarkę łatwiej jest z kieszeni wyciągnąć. Jeśli nie mam kieszeni na magazynek, to wrzucam latar- kę do nerki Cubby albo do plecaka, najczęściej w kieszeń na klapie, aby była łatwo dostępna. Używałem jej także parę razy na treningu Low Light Shooting z IKEM-em i daje radę, choć wy- łącznik umieszczony na boku jest mniej wygodny niż taki, który zamontowano w dnie zakrętki. Daje się to obsługiwać, ale nie jest to szczyt komfor- tu. Do innych zastosowań – nie ma problemu. Podobnie jak IKEM, także i ja nie zamocowałem smyczy – klips i magnes wystarczają. Niestety, S30R jest za duża na mocowanie na daszku czapki, choć da się to zrobić, to jednak wygod- ne nie jest. Magnes jest silny, utrzymuje latarkę pewnie na miejscu, nie ma strachu, że odpadnie samoistnie. Obsługa latarki jest prosta, a tryby świecenia do- brze dobrane, choć turbo to absolutny overkill. Włączyłem go kilka raz z ciekawości, ale trudno mi znaleźć dla niego zastosowanie – może w ja- kiejś dramatycznej sytuacji? Najczęściej używam moonlighta i trybu słabego – na strzelnicy albo w terenie średniego i silnego, które zapewniają identyfikację celu na kilkadziesiąt metrów (mak- symalnie pewnie w granicach 70, może 80), choć latarka świeci znacznie dalej. Pewnie i na taką od- ległość jak deklaruje producent, ale ja nie widzę w tym jakiegoś głębszego sensu, bo kto świeci taką latarynką na prawie 200 metrów i po co? Ładowanie jest proste – niestety, również nie wiem, ile trwa pełny cykl, bo ja też nigdy nie wi- działem czerwonego światełka pod wyłączni- kiem (ponoć jest...). Stacja dokująca jest fajna – mała, z przyssawkami i dodatkowym portem USB. Co więcej, złącza latarki i stacji nie są jakoś specjalnie wrażliwe na zabrudzenie i ładują aku- mulator bez problemu, nawet na latarce prosto „z pola". Bardzo dobrym pomysłem jest możli- wość zastąpienia przez dwie baterie CR123A – zawsze mam kilka takich ze sobą, więc nie mu- szę obawiać się tego, że mi padnie, a powerbank zamierzam wykorzystać do ładowania innych sprzętów. Wyjmuję akumulator, wkładam dwie ceerki (w kolbie VLOTR mojego PWS mieści się ich chyba z 8) i po zawodach. Światło fajne, choć raczej z gatunku zimnych. Rozkład promienia światła, jak dla mnie, w sam raz. Generalnie – fajna latarka za niezłe pieniądze. Nie do wszystkiego (strzelanie Low Light jest trudne), ale dość uniwersalna. www.fragoutmag.com

Articles in this issue

Links on this page

Archives of this issue

view archives of Frag Out! Magazine - Frag Out! Magazine #17 PL