I to właśnie sprawdzenie było kwintesencją
spotkania na strzelnicy z Łasuchem. Po zakoń-
czeniu wprowadzenia teoretycznego przeszli-
śmy na strzelnicę i sprawdziliśmy wyzerowanie
naszej broni na 50 m. Następnie odsuwaliśmy się
od tarcz co 50 m, oddawaliśmy po cztery strzały
z każdego dystansu, nie zmieniając przy tym
punktu celowania. Na 100 m strzelaliśmy do tej
samej tarczy co początkowo do sprawdzenia
opadu pocisku, a od 150 m celem był stalowy
gong o średnicy 30 cm – należało niezmien-
nie celować w jego środek. Po ostrzelaniu celu
z odległości 300 m (z pomocą spottera) wróci-
liśmy pod tarcze i wyzerowaliśmy karabinki na
35 metrów, następnie powtarzając całą procedu-
rę strzelania.
Na zakończenie szkolenia odbyło się prak-
tyczne sprawdzenie strzelania dynamicznego
do dalekich celów, czyli szybkie zmienianie odle-
głości (od 300 do 100 m) i ostrzeliwanie popier-
sia, które pojawiało się na 10 sekund. Zadanie
wykonywane było zatem na zmęczeniu i pod
presją czasu.
www.fragoutmag.com