Frag Out! Magazine

Frag Out! Magazine #49 PL

Frag Out! Magazine

Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1544045

Contents of this Issue

Navigation

Page 103 of 131

HEL E4A opakowanie www.fragoutmag.com niego. Broń wykonana jak oryginał, ze wszystkimi możliwymi detalami i biciami, z (prawie) pełnym odtwo- rzeniem mechanizmów wewnętrz- nych. Prawie, bo choć dawała się przeładować i oddać suchy strzał, to nie było żadne możliwości strze- lania z niej jakąkolwiek amunicją, bo replika nie miała lufy ani możli- wości zaryglowania zamka czy na- wet włożenia do niego iglicy. Replika HEL E4A wykonana jest pancernie i bardzo ładnie oraz precyzyjnie – na ile odpowiada budową wewnętrzną oryginałowi, tego dokładnie nie wiem, myślę, że raczej mniej, niż więcej. Poza wy- glądem z oryginału ma skopiowany sposób mocowania na broni, który wymaga odkręcenia tłumika pło- mienia. Następnie należy odkręcić trzy śruby mocujące podstawę E4A, a ją samą nasunąć na lufę tak, by wycięciem na zewnątrz oparła się o mocowanie bagnetu. W dalszej kolejności należy nakręcić tubę re- pliki na gwint na lufie karabinka, na tyle, na ile się da, a następnie zgrać otwory w jej dolnej części z otwora- mi w podstawie. Teraz zostaje już tylko wkręcenie trzech śrub mocu- jących tubę na podstawie i gotowe. Prawda, że proste? W charakterze celownika użyłem oryginalnej lunetki Colt 3x20 mo- cowanej w chwycie transportowym karabinka. To bardzo prościutki celownik z prymitywnym krzyżem celowniczym typu Duplex, bez żad- nego podświetlenia, jedynie z re- gulacją dioptryczną oraz skokową nastawą odległości strzelania od 100/200 do 500 jardów. Oczywiście są także pokrętła do zerowania ce- lownika, ale pracują on płynnie, bez żadnych kliknięć, więc regulacja celwonika jest trudna tym bardziej, że przesunięcie pokrętła o jedną podziałkę przesuwa znak celowni- czy o jeden cal. Lunetka mocowana jest w ręko- jeści sprytną podstawą z wystającą śrubą, która przechodzi przez otwór w rękojeści. Od spodu łapie się ją nakrętką z dźwignią, połą- czoną ze sprężynową oporą, która współpracuje z dolną częścią ręko- jeści karabinka. Należy po prostu zakręcić nakrętkę do oporu i już. Niestety, powtarzalność montażu jest w zasadzie żadna, więc po każ- dym ewentualnym zdjęciu lunetki i ponownym założeniu należy broń przystrzelać. Sama lunetka należy do raczej ciemnych, a archaiczny znak jest niewygodny – nie ma żadnych znaczników poprawek, a ramiona krzyża są na tyle grube, że na od- ległości 300 m prawie zasłaniają tarczą NT23P. Istnieje także wersja 4x20, kon- strukcyjnie identyczna, ale dzięki nieco większej krotności ułatwiają- ca strzelanie. Niewiele, ale jednak trochę tak. Niestety, oryginał lunetki jest dość drogi i kosztuje 3000-4000 złotych, w zależności od stanu, przy czym z założenia 3x20 jest droższa od 4x20, bo ta pierwsza jest po prostu starsza, a poza tym to właśnie ten model był używany w Wietnamie – wersja 4x20 po- wstała w latach późniejszych. Można pokusić się o nabycie współczesnej repliki tej lunetki na serwisie Brownells, ale to jest wy- datek około 2200 złotych. Zdecy- dowanym plusem tej lunetki jest pełna zgodność wyglądu z orygina- łem i to, że ponoć jest robiona w tej samej japońskiej fabryce, co lunet- ki sygnowane przez Colta.

Articles in this issue

Links on this page

Archives of this issue

view archives of Frag Out! Magazine - Frag Out! Magazine #49 PL