Kolejnym z planowanych systemów ukrycia ICBM był Statek Śródlądowy. Koncepcja ta zakładała zbudowanie blisko
1400 zestawów składających się z holownika oraz niewielkiej barki, na której planowano umieścić od jednego do kilku
ICBM zamkniętych w pojemnikach transportowo-startowych oraz niezbędną infrastrukturę dowodzenia, łączności
i logistyczną. Według założeń, zestawy te miałyby się przemieszczać po ponad 35 000 mil szlaków wodnych, pozostając
w ukryciu.
TEKST: ALEKSANDER FIEDOREK
FOTO: THE TITAN MISSILE MUSEUM
Zakładano, że całość zestawu będzie odporna
na wzrost ciśnienia na skutek użycia sowieckiej
broni jądrowej, o wartości 5 PSI (ok.0,034 MPa).
Według amerykańskich obliczeń, na skutek użycia
broni jądrowej przez ZSRR, na ponad połowie
amerykańskich szlaków wodnych mogły wystąpić
takie wartości nadciśnienia.
Jako wady tego systemu wskazano przede wszystkim
niską odporność na zniszczenie, łatwość wykrycia
przy użyciu nowoczesnych środków rozpoznania oraz
duże zagrożenie dla ruchu cywilnego, jakie stanowiłoby
ponad tysiąc obiektów zawierających materiały
rozszczepialne poruszających się po szlakach wodnych.
Nie tylko wody śródlądowe miały duży potencjał według
amerykańskich planistów. Rozpatrywana przez nich
kolejna koncepcja, nazwana Statek-Ocean, zakładała
przenoszenie po osiem 10-głowicowych ICBM na
pokładach statków pełnomorskich, uodpornionych na
Amerykańskie
koncepcje ukrycia
międzykontynentalnych
pocisków balistycznych
w latach
80. XX wieku.
cz.
2
www.fragoutmag.com