Frag Out! Magazine
Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1544045
efekty użycia broni jądrowej. Według wyliczeń, flota taka powinna składać się z 65 statków-nosicieli, z których w danym momencie na morzu znajdowałoby się 40. Planowano umieszczenie wyrzutni pionowo, pod pokładem statku, w sposób podobny jak na okrętach podwodnych, nosicielach międzykontynentalnych rakiet balistycznych. Kluczowym elementem tej koncepcji było usunięcie pocisków z kontynentalnej części USA. Zakładano, że wyzwanie mogą stanowić kwestie związane z łącznością, ochroną i zabezpieczeniem statków przed atakami. Zakładano wrażliwość statków-nosicieli na ataki m.in. grup abordażowych, samolotów i rakiet przeciwokrętowych. Jakkolwiek koszty tego projektu mieściły się w planowanym budżecie, mogły wzrosnąć w sposób zdecydowany, w razie konieczności pełnej ochrony przed wymienionymi zagrożeniami. W ramach opisywanego raportu rozpatrywano również kilka koncepcji, nazwijmy je, lotniczych. Pierwsze trzy z nich zakładały odpowiednio użycie szerokokadłubowych samolotów transportowych jako nosicieli ICBM, samolotów transportowych pionowego startu oraz samolotów transportowych krótkiego startu i lądowania. Zakładano dwa sposoby użycia ICBM z pokładów samolotów – start po ostrzeżeniu lub ciągłe patrole powietrzne. Dokładne analizy wykazały, że najlepszym sposobem użycia ICBM w tej koncepcji będzie ich pomieszanie – część pocisków miała dyżurować w samolotach znajdujących się na lotniskach, część odbywać patrole bojowe na pokładzie samolotów na otwartych przestrzeniach nad oceanem. Planowano 100 samolotów (na bazie Boeinga 747 lub C5 Galaxy), z których każdy miał przenosić dwie 10-głowicowe rakiety balistyczne – dla bazowania lądowego oraz 129 takich samych samolotów pełniących stałe dyżury powietrzne. Zauważono, że wszystkie te koncepcje są mocno uzależnione od szybkiego i skutecznego ostrzeżenia przed atakiem jądrowym oraz dostępności niezagrożonych baz, z których mogą być prowadzone operacje lotnicze. Kolejnym pomysłem wykorzystującym statek powietrzny była metoda nazwana (mało odkrywczo) sterowiec. Wymyślono bowiem, aby pociski ICBM montować na sterowcach, które w ramach trwających kilka tygodni patroli bojowych, wykonywałby loty nad oceanem. ANALIZA

