Frag Out! Magazine
Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1544045
@ A JAK TO STRZELA? Bardzo przyjemnie. Choć „po glockowskiemu" to nie jest rewolucja, a ewolucja, to zmiany w szkielecie na- prawdę są zauważalne. Chwyt jest znacznie przyjemniejszy i ze wszystkimi zmianami pozwala na zauważalnie lepszą kontro- lę nad bronią podczas strzelania. Tu docenić należy zwłaszcza zmiany pozwalające umieścić dłoń na szkielecie wyżej oraz przednie półki pod kciuki. Dzięki „wyobleniu" rękojeści rękojeść lepiej wypełnia wnę- trze dłoni, przez co użytkownik może ją znacznie pewniej uchwycić nie mając wrażenia „pustki" pod środkiem wnętrza dłoni, jak w poprzednich, płaskich chwytach niższych generacji pistoletu. Bardzo duży plus za integralny beaver tail, który świetnie spraw- dza się także przy osobach z nieprzesadnie dużymi dłońmi, ale lubiącymi łapać broń wysoko. W takiej sytuacji spełnia od funkcję dodatkowego punktu podparcia, a nie osłony, ale także spisuje się w swo- jej roli swietnie. Faktura RTF6 jest zdecydowanie najlepszą z dotąd stosowanych – pierwsze generacje były śliskie, od trzeciej niby miało się to poprawić, ale też jednak nie do końca działało, co widać po popularności firm zajmujących się stipplingiem. Obecne rozwiązanie daje pewny chwyt, a dodatkowo nie jest nieprzyjem- ne nawet przy strzelaniu bez rękawiczek. Nie jest to, rzecz jasna, odpowiednik oklejenia broni papierem ściernym, ale pewność chwytu jest nieporównywal- nie lepsza, niż dawniej. Dzieki zastosowaniu osłonek zatrzasku zamka trud- niej jest przypadkowo je wcisnąć, co jest w poprzed- nich generacjach nagminne u strzelców łapiących broń high&tide. Teraz to trzeba się już postarać, aby te dźwigienki zablokować. Nacięcia na zamku – czy działają lepiej? Pewnie tak, po to je zrobiono, ale np. w Gen. 5 też były faj- ne, może nie tak wysublimowane, głębsze u góry, płytsze w dole, ale i tak działały, więc tu zmiana jest słabo wyczuwalna. www.fragoutmag.com

