Frag Out! Magazine

Frag_Out_magazine_#50_PL

Frag Out! Magazine

Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1546046

Contents of this Issue

Navigation

Page 62 of 107

kiem dobrze, prawda? A mimo to, po przeczytaniu ra- portu można odnieść wrażenie, że stoimy niemal na krawędzi jakiegoś Armageddonu, który mogą spowo- dować posiadacze broni i wzrost jej liczby w rękach prywatnych. Wszak, jak wspomniano na wstępie, broń budzi emocje i trzeba się zastanowić, czy obywatele powinni mieć do niej dostęp. No to naprawdę wygląda bardzo, bardzo źle i niestety, wpływa także na postrze- ganie tego raportu jako beznamiętnego, merytoryczne- go dokumentu. Kolejny akapit to powrót do badań. I od nowa – nie ma badań. No nie ma. Trzeba wprowadzić! No może, tylko... raport nie wykazuje w najmniejszym stopniu konieczności ich wprowadzenia przez podanie staty- styk zdarzeń z bronią, u podstaw których leżałby stan zdrowia sprawcy. Po prostu „trzeba wprowadzić bada- nia" i już. Szczerze mówiąc, po raporcie takiej insty- tucji, to spodziewałbym się jednak solidniejszych pod- staw do takich wniosków. Przypomnę tu też to, co do znudzenia powtarzam i powtarzać będę – żaden, dosłownie żaden psycholog nie da gwarancji, że właśnie przebadany z pozytyw- nym wynikiem człowiek nie odwali czegoś w przyszło- ści. Nie wiadomo jakiej – 4 lata, 2,5 roku, 10 miesięcy, siedem tygodni, a może trzy godziny. Wystarczy sil- ny wstrząs emocjonalny spowodowany np. jakimś drastycznym i dramatycznym wydarzeniem i może się okazać, że gość z idealnymi wynikami badania po prostu pęknie i odbije mu tzw. palma. Żeby więc te ba- dania faktycznie coś dawały, to należałoby je robić co dwa, może trzy dni. No dobra, raz w tygodniu, a i wte- dy pewności po prostu nie mamy. Złośliwie także za- znaczę, że osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie 38-milionowego państwa, które tworzą prawo i decy- dują o życiu obywateli nigdy żadnych badań związa- nych z wykonywaniem mandatu parlamentarzysty nie przechodziły, a więc... Za najlepszy zaś można uznać wniosek, że żołnierze i funkcjonariusze nie muszą dostarczać badań przy wyrabianiu pozwolenia, zaś komendanci ŻW i Policji domagają się... dania im możliwości odwoływania się od wyników badań w stosunku do nich. Rozumiecie? Odwoływania się od wyników badan, których żołnie- rze i funkcjonariusze nie muszą przedstawiać. Ma to ponoć wynikać z tego, że część funkcjonariuszy i żoł- nierzy boryka się z problemami alkoholowymi czy do- puszcza przemocy w rodzinie. No OK, tylko ja w takim razie zapytam: skoro takie problemy stwierdzono, to co oni jeszcze robią w służbie? Bo chyba nie chcecie mi powiedzieć, że komendanci wiedzą o wspomnianych problemach żołnierzy i nie przeszkadza im to w służbie tego żołnierza, ale jakby chciał mieć swoją broń, to już przeszkadzać zaczyna. Prawda, ze nie chcecie? Na koniec, co jest już kompletnym zaskoczeniem, raport NIK przytacza... wyniki badań opinii społecznej. Miałem wrażenie, że NIK jest od kontroli instytucji pań- stwa, a nie od oceny wyników sondaży. A już z całą pewnością wnioski w raportach mają wynikać z usta- leń pokontrolnych, a nie z nastawienia opinii z badań wykonanych przez jakieś sondażownie... Nie trzeba być Einsteinem, żeby wiedzieć, że wynik sondażu za- leży od tego, jak sformułuje się pytania i na kim ten sondaż się przeprowadzi. A to z kolei powoduje, ze sondaże można dość łatwo zmanipulować i pokazać to, co się pokazać chce. Żeby daleko nie szukać, to proponuję spojrzeć, co mówiły sondaże o wynikach wyborów prezydenckich nieco ponad rok temu i jak to faktycznie wyszło. Może to dać co nieco do myślenia... Wnioski w raporcie są dziwne, bo jeśli ten raport się w całości przeczyta, to wynika z niego, że jest dobrze, zagrożeń w zasadzie brak, problemy są jednostkowe, a jedyne, do czego można mieć realne zastrzeżenia, to niewprowadzenie „dyrektywy Bieńkowskiej". Mimo to, NIK postuluje wprowadzenie badań okre- sowych „dla wszystkich", badań przy wyrabianiu pozwolenia dla wojskowych i funkcjonariuszy czy wprowadzenie wspomnianej możliwości odwołania przez komendantów od wyników badań – generalnie, zaostrzenia dostępu do broni. Przy ogólnie napiętej sy- tuacji na świecie i wojnie za wschodnią granicą, a za to przy niemal całkowitym braku podstaw do takiego zaostrzania. No nic, pożyjemy – zobaczymy, bo pamiętać należy, że prezydent Nawrocki, jeszcze jako kandydat w wy- borach obiecał, że żadnego zaostrzenia UoBiA nie podpisze. A że sam jest posiadaczem pozwolenia i strzelcem, to... PRAWO STRZAŁ 11-12/2026 (182)

Articles in this issue

Archives of this issue

view archives of Frag Out! Magazine - Frag_Out_magazine_#50_PL