Frag Out! Magazine
Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/467260
www.fragoutmag.com które wypłukują wszystko, co znajdzie się w broni i w kilka sekund odparowują. Jednak, tak ja napisałem wcześniej, Gun Cleaner radzi sobie doskonale ze wszystkimi zabrudzeniami, więc co do kwestii samego czyszczenia nie mam zastrzeżeń. No dobrze, szkielet broni jest czysty i odtłuszczony, czas się zająć przewodem lufy. Do jego wyczyszczenia w zestawie znajduje się specyfik o nazwie Bore Cleaner, znajdujący się w pojemniku wyposażonym w bardzo ciekawy aplikator, czyli długą, gumową rurkę zakończoną metalową końcówką z czterema dyszami. Aplikator wkłada się do lufy i powoli z niej wysuwa, jednocześnie rozpylając w jej wnętrzu aerozol. W ten sposób środek zostaje dokładnie rozprowadzony w całym przewodzie lufy. Spryskaną lufę pozostawiam na kilka minut, a „magiczna chemia" (pewnie z ćwierć tablicy Mendelejewa) robi swoje, czyli usuwa wszelkiego rodzaju pozostałości, takie jak tombak, miedź, cynk, osady prochowe, produkty spalania, ołów czy smar. Po kilku minutach poprzez przewód lufy od strony jej wylotu wprowadzam metalową linkę zakończoną ciężarkiem. Gdy ciężarek przeleci przez cały przewód lufy, na końcówkę od strony komory nakręcam filcowy wycior i ciągnę wolny koniec linki za pomocą metalowego chwytaka (dołączony do zestawu). Całą procedurę powtarzam kilkukrotnie do czasu, aż wycior będzie czysty. Teraz czas na czyszczenie suwadła, tłoczyska, tłoka, rury gazowej oraz zamka. W tym celu producent zaopatrzył mnie w środek Carbon Cleaner w formie atomizera, co pozwoliło mi w łatwy sposób spryskać rurę gazową oraz tłoczysko. Po spryskaniu powierzchni warto ją zawinąć w szmatkę, by płyn zbyt szybko nie odparował. Po kilku minutach jestem w stanie z łatwością zetrzeć pozostałości nagaru zebrane na tłoczysku. Do wyczyszczenia przewodu rury gazowej użyłem plastikowej szczotki, efekt był bardzo dobry – wcześniej nie udało mi się tak dokładnie doczyścić wnętrza rury gazowej (a jak ona w karabinkach AK wygląda po strzelaniu, to chyba każdy wie...). Czynnik aktywny środka Carbon Cleaner nie uszkodzi oksydy czy powłoki cerakot, jednak farby poliwinylowe oraz inne farby wchodzące w reakcję z rozpuszczalnikami mogą zostać zmy te. W pr z ypadku omawianego AK dotyczyło to przedniej części suwadła, łączącej się z tłoczyskiem. Co ciekawe – testy pokazały, że tylko jeden element malowany z wielu przetestowanych uległ zmyciu, więc być może wina leżała po stronie powłoki, a nie środka czyszczącego. Mimo to, podkreślam, że Carbon Cleaner to środek do czyszczenia nagaru i podobnych, trudnych do usunięcia zanieczyszczeń, a nie powierzchni malowanej. Dla wszelkiej pewności można sprawdzić w niewidocznym miejscu reakcję powłoki broni na ten środek. Ostatnim krokiem, jaki mi pozostał, było smarowanie. Tutaj użyłem oleju z dodatkiem teflonu 2 in 1 Gun Tuning. W dostarczonym zestawie występuje on w formie bardzo ciekawego aplikatora, który wygląda jak długopis. Po odkręceniu osłonki ukazuje się nam się wąska końcówka aplikatora, a całość spełnia rolę bardzo dokładnego kroplomierza. Po naciśnięciu guzika w górnej jego części z aplikatora wydobywa się za każdym razem dokładnie jedna, niewielka kropla oleju, co

