Frag Out! Magazine
Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1481874
kolimatora lub przyrządów mechanicznych do strzelania na krótki dystans. Z wniosków mniej oczywistych wyszło, że uznawane za najpopularniejsze „zero na 50 m" (w przypadku celow- ników optoelektronicznych) przy szybkim strzelaniu bez odkładania poprawek przegrywa z zerem na 35 metrów. Bierze się to z tego, że w tym drugim przypadku rozkład punktów trafień, pomimo większych różnic na pośred- nich dystansach, na 300 metrów nadal nie wymaga po- prawki, by trafić w cel o średnicy 30 cm, podczas gdy nastawienie zera na 50 m już od 300 m wymaga zmiany punktu celowania. Oczywiście, jeśli chodzi o strzelanie „na spokojnie" i bardziej precyzyjne, a także z wykorzy- staniem siatki celownika, to ustawienie zera na 50 m czy 100 m da lepsze wyniki. Tyle że celem zajęć było poka- zanie wpływu wybranego zera na strzelanie dynamiczne, a nie precyzyjne. I tu okazało się, że „zero TC" jest cał- kiem niezłym pomysłem. Jeśli strzelec używa lunety biegowej, to już w ogóle ma łatwo, bo może wyzerować lunetę na 50 lub 100 m, a następnie, używając już same- go bębna, sprawdzić i zapamiętać, przy jakiej jego nasta- wie karabinek ma zero na 35 m. A później pozostaje już jedynie kwestia wyboru nastawy odpowiadającej dane- mu zadaniu. Aha, podczas szkolenia używałem Grota z lufą 14'5" i lunetą EOTech VUDU 1-6x24. Taki zestaw zapewnia bezproblemowe trafianie gonga o średnicy 30 cm z od- ległości 300 m oraz wybranie „dwóch zer", jak powyżej wspomniałem. Oczywiście na szkoleniu był całkiem spory przekrój i karabinków i modyfikacji do nich, a także różnego rodzaju celowników i ich konfiguracji, więc stanowi- ło one bardzo dobra okazję do wymiany doświadczeń i sprawdzenia w praktyce wybranego setupu. www.fragoutmag.com www.fragoutmag.com

