Frag Out! Magazine
Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1544045
to, że gdyby ktoś się bardzo uparł, to do Tantala bez problemu zamon- tuje kolbę drewnianą (a były takie prototypy). Kolba jest polską wersją kolby ka- rabinków Mpi KMS 72 i jest najbar- dziej charakterystycznym i kontro- wersyjnym elementem tej broni. Zastosowano ją wyłącznie dlatego, że karabinek miał mieć możliwość miotania granatów nasadkowych, a żadna inna kolba składana, zwłaszcza ta od AKM, nie wytrzy- mywała odpalenia granatu i zwy- czajnie wszystkie się gięły. Z tego samego powodu tylec żerdzi sprężyny powrotnej karabinka, przechodzący przez otwór w po- krywie komory zamkowej ma iden- tyczny bezpiecznik jak polskie karabinki kbkg wz. 60. Łoże Tantala wykonano z tworzywa sztucznego, podobnie jak nakładkę rury gazowej. Chyba dla żartu zro- biono je z innego rodzaju tworzy- wa, w różnych kolorach, a całości dopełnia chwyt karabinka wyko- nany – a jakże – z jeszcze innego tworzywa w jeszcze innym kolorze. Taki Harleqin, choć mnie się ten karabinek okrutnie podoba. W odróżnieniu od AK/AKM nakład- ka rury gazowej nie jest z nią połą- czona, a łoże i nakładkę utrzymuje na miejscu obejma z mimośrodo- wą blokadą. Z tego powodu nie ma charakterystycznego skrzydełka blokady nakładki z rurą gazową na podstawie celownika, którą znamy z AK/AKM. Swoją drogą, ta obejma jest chyba najbardziej upierdliwym elemen- tem podczas składania i rozkłada- nia broni z uwagi na konieczność ustawienia jej we właściwej pozycji i zablokowania blokadą, która chodzi wyjątkowo opornie. Lufa karabinka zakończona jest bardzo dużym i bardzo skutecznym urządzeniem wylotowym, przysto- sowanym do miotania granatów z pułapką kulową. Oprócz tego, że ten „gwizdek" naprawdę świetnie działa, to jeszcze przekozacko wygląda. niu. Ale spoko, 20 lat po tym, jak Jankesi z niego zrezygnowali, my go sobie radośnie wprowadzimy do wyposażenia, bo niby czemu nie? Perełką w moim zestawie Tantala jest oryginał instrukcji do tego karabinka, który otrzymałem w prezencie od jednego z widzów kanału FRAG OUT! na YT po filmie o tym karabinku. Mój egzemplarz wydano w 1992 roku w typo- wym stylu wojskowych instrukcji rodem jeszcze z PRL. Oddać trze- ba jedna sprawiedliwość jej auto- rom, bo zawarli w niej to, co jest potrzebne do prawidłowej obsługi i użytkowania tej broni. Aha, gdy- by ktoś chciał przystrzelać kara- binek, to polecam wizytę na stro- nie kolekcja061, gdzie znajduje się wzór uniwersalnej tarczy do przystrzeliwania Tantala i kilku innych karabinków. CO TANTAL MA W ŚRODKU? W sumie lepiej byłoby spytać: czego Tantal w środku nie ma? Karabinek został przystosowany do potrzeb rynku cywilnego poprzez uniemoż- liwienie strzelania ogniem ciągłym i seriami oraz naniesienie nowych oznaczeń producenta i numeru. Te ostatnie znajdują się od spodu komory zamkowej, pomiędzy łożem a gniazdem magazynka. Na szczęście pozbawienie broni cech wojskowych odbyło się bez jej zniszczenia i wybrakowania. Po zajrzeniu do wnętrza komory zamkowej zobaczymy, że brakuje całego układu spustu samoczyn- nego, który został usunięty. Pozo- stawiono przełącznik rodzaju ognia po lewej stronie komory – można go przestawiać w każde z trzech położeń, ale robi to oczywiście do- kładnie nic, bo broń niezależnie od jego położenia karabinek strzela wyłącznie ogniem pojedynczym. Poza tym to jest po prostu kbk wz. 88 Tantal. Mamy więc charakterystyczną, prę- tową, składaną w bok kolbę, wypo- sażoną we wspomniany wcześniej odbojnik oraz wygodny, bardzo pewnie działający zatrzask, bloku- jący ją w obu położeniach. Co cie- kawe – mocowanie kolby do broni wykorzystuje... oryginalne moco- wanie kolby stałej, drewnianej z ka- rabinków AKM. Wychodzi więc na www.fragoutmag.com

