Frag Out! Magazine

Frag_Out_magazine_#50_PL

Frag Out! Magazine

Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1546046

Contents of this Issue

Navigation

Page 100 of 107

JAK TO JEST ZROBIONE? Bazą strzelby M203 (bo tak się nazywa ta broń) jest oczywiście granatnik M203 (oryginał produkcji Colt, ale niepochodzący z USA, ale z innego kraju, do którego pierwot- nie został wyeksportowany), który został przerobiony przez dodanie konwersji kalibru. Ma ona postać lufy strzelby kalibru 12/76, o dłu- gości około 10" wstawionej do lufy granatnika za pomocą odpowied- niego mocowania. Aby je zain- stalować w lufie M203 ta ostatnio została bezpowrotnie zniszczona w celu wykonania montażu – na- wet po usunięciu konwersji (co nie jest możliwie bez zaplecza ruszni- karskiego) próba oddania strzału granatem 40 mm skończy się dla strzelającego bardzo źle, a dla bro- ni jeszcze gorzej. Co istotne – cała przeróbka jest zrobiona tak, że nie widać jej z zewnątrz, a długość lufy dobrano w taki sposób, by nie była widoczna i nie psuła wyglądu broni. Podobnie jest z oznaczeniem, które naniesiono na górnej powierzchni lufy granatnika, normalnie scho- wanej pod prowadnicą w szkielecie broni. Konwersja z lufą ma wewnątrz niewielki luz pozwalający jej prze- suwać się o kilka milimetrów do przodu i do tyłu, co wynika z ko- nieczności zapewnienia jej prawi- dłowego funkcjonowania. Muszę przyznać, że przeróbka jest na- prawdę dobrze przemyślana i za- projektowana – nie dziwi mnie fakt, że wytworzenie jej zajęło więcej czasu, niż pierwotnie zakładano. Wykonano ją w taki sposób, że w najmniejszym stopniu nie zakłó- ca działania granatnika (z drugiej strony – jest ona tak prymitywny, że trudno byłoby to zrobić), a do tego w minimalny sposób ingeruje w jego konstrukcję (poza oczywi- stym uszkodzeniem lufy), bo nawet cały mechanizm spustowo-ude- rzeniowy zachowano w oryginale. Konwersję wyposażono także we... własny wyrzutnik. Tak, ma ona sprężynowy wyrzutnik podobny do znanych ze strzelb łamanych, do tego współpracujący z pazurem wyciągu oryginalnego granatnika umieszczonego na szkielecie. Przy otwarciu lufy broni luska zostaje wypchnięta z komory i przy lekki przechyleniu broni sama wypada – jeśli karabinek trzymany jest pozio- mo, to trzeba jej pomóc ręką. Cóż, w oryginale działało to trochę ina- czej, bo łuska granatu była utrzy- mywana w szkielecie za pomocą pazura w szkielecie oraz dwóch w lufie. Przy otwarciu lufy w przód łuska zostawała w szkielecie, a kie- dy lufa wysunęła się dalej, niż jej długość – samoczynnie wypadała. W konwersji tak się nie da, ale i tak jest lepiej, niż myślałem, bo prawdę mówiąc spodziewałem się koniecz- ności ręcznego wyjmowania łuski z komory nabojowej. Poza tym – granatnik działa do- kładnie jak oryginał. Jest bronią jednostrzałową, wyposażoną w urządzenie spustowe SAO, gdzie napięcie kurka realizowane jest szyną umieszczoną na lufie pod- czas jej zamykania. Przed spustem umieszczono bezpiecznik mecha- niczny blokujący spust, ale wyłącz- nie wówczas, kiedy jest on napięty. Po lewej stronie szkieletu znajduje się dźwignia odblokowująca lufę do ładowania/rozładowania strzel- by (granatnika), a na końcu szkiele- tu, od góry – sprężynowy zatrzask blokujący lufę. Jego wciśnięcie po- zwala na wysunięcie lufy ze szkie- letu do czyszczenia. www.fragoutmag.com

Articles in this issue

Links on this page

Archives of this issue

view archives of Frag Out! Magazine - Frag_Out_magazine_#50_PL