Frag Out! Magazine
Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1546046
Tłumik Z tłumikami sprawa wygląda podobnie, jak z celownikami – nie każdemu żołnierzowi są one po- trzebne. Rozważałbym je raczej tylko dla żołnierzy, którzy walczą przede wszystkim karabinkiem. Tłumik bowiem redukuje poziom hałasu (tu znowu kłania się prak- tycznie całkowity brak sensow- nej ochrony słuchu w SZ RP), ale przede wszystkim niweluje błysk wystrzału oraz eliminuje problem działania ciśnienia gazów wyloto- wych. To ostatnie ma szczególne znaczenie przy działaniu w grupie, a także przy walce w pomieszcze- niach lub innych ciasnych miej- scach, jak np. w okopach. Oczywi- ście nie do przecenienia jest także znaczne utrudnienie przeciwnikowi lokalizacji strzelającego, zarówno przez redukcję huku, jak i błysku. Grot A0/1/2 ma urządzenie wy- lotowe zgodne wymiarowo z urzą- dzeniem typu A2, choć kształt jest inny. Urządzenie wylotowe Grota A3 będzie się nieco różnić kształ- tem, nadal zachowując zgodność z A2, a dodatkowo będzie nakrę- cane na gwint 1/2-28 UNEF, a nie kołkowane jak obecnie. Oznacza to tyle, że do każdego Grota pasują i będą pasować tłumiki z mocowa- niem zgodnym ze standardem A2. I takie tłumiki już kupowane były – chodzi o tłumiki BT Print-X (drukowane w technologii 3D z Inconelu), które zakupiono w niewielkiej liczbie i rozważano także jako wyposażenie standar- dowe. Co ciekawe – występują one w wariancie z tzw. szybkozłączką do urządzenia A2 oraz w wariancie z kołnierzem dokręcanym do tłumi- ka, także zgodnym z A2. Rozwiąza- nie pierwsze mocuje się wygodniej i szybciej, ale zwieksza ono masę, wariant z kołnierzem mocuje się trudniej, ale jest on zauważalnie lżejszy – pamiętajmy, że zwłaszcza w przypadku tłumika drukowanego najcięższym jego elementem jest mocowanie na lufę. Ostatnio do gry weszły także tłumiki Gomander, które mocuje się za po- mocą kołnierza podobnego do BT, choć jego blokowanie jest realizo- wane w inny sposób. Nie wiem, który wariant zostanie wybrany, ale moim zdaniem obec- nie tłumik dla żołnierza walczące- go karabinkiem to „must have". Laserowy wskaźnik celu To urządzenie powinno stanowić zestaw, który będzie wydawany żołnierzowi razem z noktowizorem. Moim zdaniem laser bez nok- towizora jest zbędnym gadżetem o ograniczonej przydatności. Pa- miętajmy, że to nie działa jak na fil- mach sensacyjnych, gdzie na 100 m widać czerwoną kropkę i można strzelać z biodra. Wskaźniki za- projektowano przede wszystkim do działania w noktowizji – pierw- sze wojskowe modele działały wy- łącznie w paśmie IR, obecne dzia- łają także w świetle widzialnym, a w paśmie IR konstruuje się je tak, by starsze modele noktowizorów ich nie widziały. www.fragoutmag.com

