klasy – Marynarka Wojenna dysponuje obec-
nie siedmioma holownikami, najstarsze z nich
(H-4, H-5 i H-7) zbudowano w latach 1979-81,
a młodsze trafiły do użytku w pierwszej poło-
wie lat 90. XX wieku (ostatnie w 1993 roku).
Według pierwotnych planów zakładano, że wy-
miana floty holowników zostanie zrealizowana
na dwie tury, w każdej planowano zakup trzech
jednostek (I par-
tia do 2018 roku, a II do 2025 roku). Osta-
tecznie decydenci zdecydowali (słusznie),
że cały program przeprowadzony zosta-
nie za jednym zamachem – pozwoli to na
ograniczenie kosztów. Najprawdopodob-
niej zwycięzcę poznamy jeszcze w bieżącym
roku, a całość dostaw zostanie zrealizowa-
na w ciągu pięciu lat od podpisania umowy.
Przetarg na zakup holowników pokazuje jed-
nocześnie jak kiepskim pomysłem są dialogi
techniczne. W teorii miały one ułatwić proce-
durę zakupową poprzez wcześniejsze zderze-
nie wymagań z możliwościami przemysłu. A jak
wyszło w praktyce? Pomimo zrealizowania
dialogu, w wymaganiach znalazł się zapis mó-
wiący o tym, że podmiot ubiegający się
o zamówienie mu-
siał udokumentować jedną główną dostawę
budowanego przez siebie holownika o war-
tości minimum 20 mln PLN w ciągu pięciu lat
od terminu składania wniosków. Zapis ten po-
wodował praktycznie wykluczenie wszystkich
polskich stoczni mogących ubiegać się o tego
typu zlecenie (chyba, że do roli holownika zo-
stałyby zdegradowane statki zaopatrzenio-
www.fragoutmag.com