Frag Out! Magazine

Frag_Out_magazine_#50_PL

Frag Out! Magazine

Issue link: https://fragout.uberflip.com/i/1546046

Contents of this Issue

Navigation

Page 30 of 107

Stanem więc na rok 2026 Ukraina wciąż istnieje dlatego, że pole walki się zmieniło. Rosjanie pchnęli tę wojnę w stronę walki na wyczerpanie, a Ukraińcy odpowiedzieli zmianą reguł gry i zaangażowaniem do walki nie tylko sił zbrojnych, ale i całej aktywnej części ukraińskiego społeczeństwa. Zawodowa armia w starciu z tak wytrwałym przeciwnikiem może szybko się wykruszyć i wtedy bardzo ważne jest, by za plecami armii stało społeczeństwo gotowe na podobne wyzwanie. KRÓTKI CYKL DECYZYJNY W polskich dyskusjach dotyczących zmian na ukraińskim polu walki, z mojego punktu widzenia, zdecydowanie za dużo uwagi poświęca się samym dronom. Koncentrują się one z reguły na technikaliach i możliwościach bezzałogowców, porównując je z klasycznymi typami uzbrojenia. Skupiają się na zewnętrznych przejawach zachodzących zmian, zamiast zajrzeć do sedna tych procesów. Spróbujmy więc, zamiast mówić o samych dronach, o tym, co one potrafią, a czego nie, spojrzeć, jak konkretnie ich masowe wprowadzenie na pole walki zmienia jego obraz. Zacznijmy od początku – jak cały ten proces na Ukrainie się rozwijał, w jakim miejscu jest teraz i w jakim kierunku podąża. Etap pierwszy – eksperymentowanie z dostosowaniem cywilnych, łatwych do pozyskania rozwiązań do potrzeb wojny. Tak cały ten proces się zaczynał... przede wszystkim z chęci żołnierza, by przeżyć w warunkach ostrego deficytu standardowej amunicji i uzbrojenia. W sytuacji szybkiej rozbudowy sił zbrojnych i ogromnej liczby nowych jednostek brakowało nie tylko ciężkiego sprzętu, ale również podstawowego uzbrojenia piechoty, artylerii i przede wszystkim... środków rozpoznania. Piechota broniąca okopu gdzieś na froncie chersońskim, której brakowało uzbrojenia przeciwpancernego, karabinów snajperskich czy moździerzy, szukała sposobu, jak można najzwyczajniej w świecie rozpoznać przeciwnika i zrozumieć, kto i z jakiego kierunku ostrzeliwuje twój okop. A dalej szukała możliwości porażenia tego przeciwnika tym, co było pod ręką. Na przykład za pomocą chińskiego drona z podwieszonym granatem. Ukraińskie państwo zobaczyło w dronach sposób na szybkie wzmocnienie zdolności armii i zarazem zmniejszenie zależności od dostaw uzbrojenia z Zachodu. Uruchomiono własny przemysł dronowy. Państwo stworzyło konkurencyjny rynek, wsparło rozwój małych firm i pomogło w uruchomieniu produkcji seryjnej. Ale przede wszystkim ukraiński MON stworzył system, w którym powiązał bezpośrednio front z producentem uzbrojenia tak, by doświadczenie z pola walki natychmiast przekładało się na modernizację sprzętu. To w sposób radykalny przyspieszyło rozwój systemów dronowych, jak również taktyki ich użycia na froncie. Pierwszym skutkiem uruchomienia masowej produkcji dronów stało się przede wszystkim nasycenie frontu dronami rozpoznania na wielu poziomach – od taktycznego po operacyjny i strategiczny. Przy czym znaczenie ma tutaj przede wszystkim wielka liczba tych systemów i ich łatwa zastępowalność, co tworzy sieć sensorów na niebie nad polem bitwy, działającą nieprzerwanie 24/7. W ten sposób, od rozpoznania w celu przeprowadzenia konkretnej operacji czy porażenia ogniem konkretnej pozycji przeciwnika, obie walczące armie przeszły w tryb tworzenia „przezroczystego" pola walki, gdzie każdy ruch strony przeciwnej jest widoczny. Każda ze stron oczywiście próbowała przeciwdziałać dronom przeciwnika za pomocą frontowej OPL i środków walki radioelektronicznej. To natomiast pchnęło rozwój systemów odpornych na zakłócanie, dronów na światłowodzie oraz proces wdrażania elementów sztucznej inteligencji do kierowania dronem. Stworzenie na froncie takiej „przezroczystej" strefy, wypełnionej ogromną ilością środków rozpoznania, pociągnęło za sobą wiele poważnych zmian. Przede wszystkim zwiększyło ANALIZA

Articles in this issue

Archives of this issue

view archives of Frag Out! Magazine - Frag_Out_magazine_#50_PL